We wtorek 24 pażdziernika prezydent Polski pan Andrzej Duda planuje spotkać się z przedstawicielami partii , które 15ego tego miesiąca weszły do sejmu przygotowując decyzję powierzenia utworzenia rządu. Wszystko wskazuje na to , że misję tę otrzyma Prawo i Sprawiedliwość , które wyszło z wyborów jako najsilniejsza partia .Partia ta ma, wbrew powszechnemu przekonaniu, realne szanse na utworzenie rządu.
Prezes PiS jest zbyt doświadczonym politykiem aby nie być przygotowanym na to , że partii zabraknie głosów na samodzielne rządzenie i że będzie musiał znależć koalicjanta.
Pan prezes ma oczywiście tzw. „Plan B“ Jak doniosły wczoraj tzw. „kręgi dobrze poinformowane“ prezes przygotował dla PSL, które ma przecież konserwatywne DNA „bajeczną“ propozycję. W skład tej propozycji wchodzi stanowisko premiera dla szefa PSL pana Kosiniak-Kamysza , połowa stanowisk w rządzie i lukratywne stanowiska w spółkach skarbu państwa dla członków PSL
Ta oferta jest oczywiście nie do przebicia przez PO i Donalda Tuska.
Jest to rzeczywiście tzw. oferta nie do odrzucenia.
Ale gdyby nawet PSL w całości przeszło na stronę PiS i tak brak jest jesze dziesięciu posłów do osiągnięcia większości parlamentarnej w sejmie.
PiS ma skuteczne narzędzia , jak pokazała przeszłość, aby skłonić konserwatywnych posłów niezrzeszonych albo niezadowolonych z polityki swoich partii do poparcia PiSu. Jestem pewien , że ten problem PiS rozwiąże.
Dzisiaj, 20ego pażdyiernika, stawiam złoto przeciwko orzechom, że następny rząd będzie w Polsce konserwatywny.
