Sytuacja w Polsce na dwa tygodnie przed wyborami i półtora roku po przejęciu władzy przez centrolewaków
Waldemar j. Ziemnicki
Od przejęcia władzy przez Platformę obywatelską minęło prawie półtora roku.
Widać już dokładnie, że partia Donalda Tuska Platforma organizuje w Polsce władzę jednego światopoglądu nazwę go centrowo-lewackim i dyskryminuje wyborców o poglądach konserwatywnych, a poza tym wymieniła ludzi związanych z Prawem i Sprawiedliwością wszędzie, także w spółkach Skarbu Państwa zastępując często fachowców politycznymi nominatami co doprowadziło do katastrofalego załamania dochodowości tych podmiotów a w konsekwencji do likwidacji potężnych dochodów budżetu państwa. Nic sobie przy tym ta nowa władza nie robi z przestrzegania konstytucji czy obowiązującego prawa. Po półtora roku sprawowania władzy przez anty-PiS koalicję nic się tu już nie zmieni na lepsze. Lewacy robią co chcą. Główna partia opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość i konserwatywny prezydent trochę popłakują w mediach takich jak trzy telewizje konserwatywne ale to wszystko co robią. Centrolewacy zagarnęli telewizję publiczną i zrobili z niej TVPO
Podporządkowali sobie prokuraturę krajową zdezorganizowali sądy, głodzą trybunał konstytucyjny wsadzają wysokich urzędników państwowych pracujących dla poprzedniej konserwatywnej władzy do aresztów aby wydobyć z nich zeznania obciążające ich politycznych przełożonych np. premiera lub ministrów PiSu, a obecnie chcą przejąć urząd prezydenta Polski i nic sobie nie robią z tego że na skutek ich działań zwyczajni ludzie tracą czasem zdrowie i życie a niesprawnie zarządzana gospodarka ledwie dyszy co powoduje drożyznę. Działają w myśl zasady „Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą „.Ostatni raz tego rodzaju zmiany w Europie środkowej w czasach pokojowych nastąpiły w roku 1933 w Niemczech gdy to do władzy doszła Narodowo socjalistyczna Partia Robotnicza czyli NSDAP z niejakim Adolfem Hitlerem ,która natychmiast zlikwidowała konkurencję polityczną. W roku 1933 nikt jeszcze nie mógł przewidzieć że za sześć lat wybuchnie wojna światowa a z nią przyjdą niewyobrażalny terror i ludobójstwo.
Wybory prezydenckie już dokładnie za dwa tygodnie.
Czy patriotyczne społeczeństwo obywatelskie w Polsce, a jest to zdecydowana większość wyborców nic nie może zrobić poza publicznym oburzaniem i skarżeniem się na tą władzę? Może, i to wiele ale zarówno Prezydent, reprezentujący konserwatywną większość społeczeństwa, w końcu obok rządu drugie centrum władzy wykonawczej w Polsce, a pod względem legitymacji, którą dysponuje polityk o największym poparciu wyborców, jak i największa partia opozycyjna Prawo i Sprawiedliwość nie wykorzystują możliwości działania które mają. Prezydent wprawdzie oburza się publicznie na skandaliczne kroki centrolewackiej większości sejmowej ale to jest wszystko co robi. Poza tym udaje że „broni konstytucji“ gdyż sięga tylko po słowa unikając działań innych, które przecież są możliwe. Wiemy to już od czasów Zawiszy Czarnego , że Polski broni się nie tylko „gębą“.Czasem trzeba sięgnąć po inne ostrzejsze narzędzia.
Ostatnio zademonstrowały to organizacje sędziów,które wskazały prezydentowi , że ustrojodawca pozostawił „luki prawne w konstytucji” dając prezydentowi prawo powoływania premiera czy ministrów jednak nie dając mu prawa do odwołania powołanych reprezentantów władzy wykonawczej gdy łamią oni konstytucję. W związku z tym prezydent ma prawo wypełnić te luki i odwołać powołanych przez siebie ministrów, gdy tak jak Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i prokurator generalny łamią oni konstytucję.
Tymczasem nawet posłowie koalicji rządowej zostali wybrani nielegalnie (za pieniądze zagranicy) i prezydent Polski jako jedyny organ państwa ma ostre narzędzia aby z faktu tego wyciągnąć konsekwencje. Pieniądze na kampanię wyborczą przeciwko obozowi konserwatywnemu Obóz Anty-PiS otrzymywał od lewackiej administracji USA od Niemiec i Uni Europejskiej oraz z Rosji Putina. Już samo to wystarczy aby odebrać posłom koalicji natychmiast pasywne prawo wyborcze a tym samym uniemożliwić im sprawowanie mandatów i zabrać im dochody i wysłać ich do domów,gdyż zagraniczny wpływ na wybory w Polsce jest jednoznacznie nielegalny. Kto powinien to zrobić? Oczywiście prezydent Polski który ma prawo do obrony konstytucji na którą ci posłowie przecież przysięgali iktórejmieli bronić. I może w duchu jej obrony działać nawet wtedy gdy nie ma konkretnego paragrafu w kodeksie karnym odwołując się wyłącznie do konstytucji i jej ducha. Dlaczego nie podjął on żadnych kroków w tej sprawie? Większość sejmowa poza tym wielokrotnie łamała wprost konstytucję odrzucając różne inicjatywy opozycji np broniąc ministrów, którzy łamalli konstytucję przed wotum nieufności opozycji.A sami ministrowie, jak Adam Bodnar, którzy systematyczniue łamią konstytucję? Co z obiecanymi przez platformę obywatelską wyborcom stoma konkretami? Czy nie było to oszustwo wyborcze? Było. Czy prezydent mógłby zarzucić Posłom PO że na skutek oszustwa wyborczego znaleźli się w Sejmie i zabrać im mandaty? Mógłby. Czy mógłby odwołać posłów koalicji ? Mógłby. Czy mógłby odwołać łamiących konstytucję ministrów ? Mógłby . Ale tego nie robi i czeka na koniec kadencji udając prezydenta broniącego konstytucji i chowając głowę w piasek. Działa on jak bohater piosenki dla dzieci:
„Krakowiaczek jeden miał koników siedem.
Pojechał na wojnę został mu się jeden.
Dziesięć lat wojował , szabli nie wyjmował.
Szabla zardzewiała, wojny nie widziała.”
Dlaczego nasz prezydent nie korzysta z ostrych narzędzi do korzystania z których uprawnia go jego urząd? To jego tajemnica. Do historii przejdzie jako Andrzej Ostrożny albo wręcz Andrzej Tchórzliwy.
Mogę powiedzieć że obecni reprezentanci społeczeństwa obywatelskiego zobowiązani wprost do obrony nas wszystkich robią dla społeczeństwa mniej niż pozostali w Polsce przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego w latach 1940 i 1941 gdy to Polski Czerwony Krzyż był w stanie nawiązać kontakty z amerykańskim Czerwonym Krzyżem i zorganizować w warunkach zarządzanego przez Hansa Franka Generalnego Gubernatorstwa materialną pomoc dla najbiedniejszych zarówno żydów jak i Polaków A działali oni przecież w warunkach nieprównanie trudniejszych niż dzisiaj. Dobrze opisane jest to na witrynie internetowej https://niemieckikrakowblog.wordpress.com/?s=polski+czerwony+krzyz
I to jest to czego obecnie brak. Czyli obecna opozycja robi mniej niż przedstawiciele społeczeństwa polskiego pod obcą okupacją. A przecież wladza centrolewacka która obecnie rządzi Polską nie jest rasistowską władzą okupacyjną, której celem było zniszczenie narodu polskiego.To jednak polska władza wybrana przez wprowadzonyh w błąd przez PO wyborców.
Zarówno PiS jak i prezydent nie inicjują konkretnych działań aby obok nie działającego czy wręcz szkodliwego rządu, (który w dużej mierze składa się z ludzi, których powinno się pozbawić pasywnego prawa wyborczego na najbliższych dziesięć czy dwadzieścia lat takich jak Donald Tusk czy Radosław Sikorski) Dlaczego PiS i Prezydent nie organizują wzorem pracy organicznej w XIX wieku np zbiórki pieniędzy na CPK czyli Centralny Port Komunikacyjny . Prezydent mógłby zorganizować fundację prezydencką na rzecz budowy CPK i wydać obligacje, aby sfinansować to epokowe przedsięwzięcie, mógłby Uczynić z CPK projekt międzynarodowy by przedłużyć linię szybkich kolei do stolic państw nadbałtyckich? Gdzie są te pomysły? Czy zabroniono prezydentowi i jego doradcom myślenia o rozwiązywaniu problemów? A gdzie jest testament polityczny prezydenta Polski dla swojego następcy?
Lista najważniejszych spraw związanych z ustrojem państwa, które najpilniej muszą zostać załatwione tak aby przejęcie Państwa przez partię polityczną co obecnie stara się zrobić PO stało się w przyszłości niemożliwe? Projektów które uczyniłyby z Polski państwo obywatelskie którego społeczeństwo miałoby większy wływ na to kto nim rządzi, ze wzmocnionym prezydentem, który dostałby narzędzia do obrony centralnych instytucji siłowych państwa, tak aby żadna władza wykonawcza nie mogła nawet zamarzyć o panowaniu nad telewizją publiczną, policją, sądami czy prokuraturą.